Autor:  2015-10-27

Projekt Wesoła Warszawka

(3 głosów)

W połowie 2014 roku podczas wizyty w klubowym magazynie wpadła mi w ręce fotografia Marcina Gali i Kasi Biernackiej przedstawiająca Salę Wesołej Warszawki w jaskini Wielkiej Śnieżnej. Fotografia przedstawiała grotołaza wiszącego na linie na ścianie komina, a nad nim rozproszony strumień wodospadu spadający z niewidocznego stropu owego komina… Zacząłem pytać, a co to, a gdzie to itp. Udało mi się dowiedzieć, że od wielu lat prawdopodobnie nikt tam nie był, liny powieszone w trakcie eksploracji w latach 1998-99 są w kiepskim stanie i że sala Wesołej Warszawki jest imponujących rozmiarów.

 

(fot. Kasia Biernacka i Marcin Gala)

No cóż, trzeba było to sprawdzić. Namówiłem na pierwszą akcję Asię, Olę, Rafała i Jakuba. 5 Września 2014 ruszyliśmy na rekonesans. Zgodnie z opisem od Marcina Gali znaleźliśmy starą linę wiszącą nad Drugim Płytowcem obok której przemykaliśmy na kilku wcześniejszych akcjach do Śnieżnej, nieświadomi tych ciekawych partii odchodzących od głównego ciągu jaskini w tym właśnie miejscu. Po 2 godzinach, ostrożnie korzystając z pordzewiałych plakietek i starych lin, przeciskając się przez ciasny meander zwany Masarnią, przedostaliśmy się w końcu do ogromnej sali, która przywitała nas niesamowitym echem. Sala Wesołej Warszawki nie jest końcem tych partii. W górnej jej części nadal wiszą stare poręczówki, które prowadzą kominami i meandrami na przodek około 150m powyżej dna sali. One również kwalifikują się na wymianę. Co warto przy okazji zaznaczyć, lina wisząca w górnej części sali, zwisająca ze stropu nie powinna być w ogóle używana! W drodze powrotnej zrobiliśmy kilka zdjęć wspomnianych pordzewiałych punktów i pomknęliśmy do wyjścia.

  

 

Partie Animatorów wydały nam się bardzo ciekawe i z pewnością warte kolejnych odwiedzin. Natomiast stan asekuracji miejscami przyprawiał o bardzo szybkie bicie serca. Po wielu dyskusjach w klubie, wspólnie z Beatą zdecydowaliśmy się coś z tym zrobić. Na pierwszy rzut zaplanowaliśmy akcję wymiany kilku odcinków lin najbardziej poprzecieranych i kilku mocno przerdzewiałych maillonów.Wystąpiliśmy też do TPN z prośbą o zgodę na wymianę punktów asekuracyjnych oraz wsparcie materialne. Druga akcja miała miejsce 7 Lutego 2015 i udało nam się wspólnie z Beatą wyciągnąć na nią Anię i Michała. Po odkopaniu otworu Śnieżnej udało się zrealizować plan w jaskini, czyli wymienić część poręczowania oraz dokładnie przeliczyć punkty asekuracyjne w celu późniejszego zaplanowania ich wymiany.

 

Pod koniec lutego Speleoklub Warszawski otrzymał zgodę od TPN na instalację stałych punktów i potwierdzenie wsparcia w postaci 10 kotew Raumer. Zaczęła się zabawa z kosztorysem na pozostały potrzebny sprzęt i zastanawianie się, czy nasz klub stać na pokrycie większej części kosztów takiej akcji. Udało się! Władze SW zgodziły się pokryć większość kosztów. Dzięki Beacie i jej darze przekonywania :-) udało się uzyskać także duże wsparcie materialne od Andrzeja Ciszewskiego (AMC - http://beal.pl/). Poza kotwami, klejem i linami, trzeba było także zorganizować wiertarki i - co najważniejsze - ludzi chętnych pomóc, a zwłaszcza ekiperów, którzy mają odpowiednie uprawnienia i zgodzą się poświęcić swój czas dla tego projektu. Udało się i tu znowu ukłon w stronę Beaty :-) Zaczarowała chłopaków - wsparli nas Michał Ciszewski (KKTJ) i Piotr Sienkiewicz (STJ KW Kraków). 

Szybka akcja promocyjna w klubie, obietnice wiecznej sławy i ogromnych bogactw podziałały ;-). Zebraliśmy 10 osób chętnych na pierwszą akcję, którą zaplanowaliśmy na czerwiec. Tak liczna grupa wymogła na nas konieczność dokładnego rozplanowania akcji, podziału na minimum dwa zespoły, po to aby sprawnie przeprowadzić akcję i nie zablokować się gdzieś pod Wielką Studnią albo w Masarni. 27 Czerwca 2015 szturmem w dwóch grupach ruszyliśmy do Śnieżnej na trzecią akcję pod szyldem Wesołej Warszawki. Pierwsza 6 osobowa grupa wyruszyła wcześniej i miała za zadanie zaporęczować główny ciąg oraz zanieść część sprzętu do Sali Wesołej Warszawki, gdyż “obijanie” mieliśmy zacząć właśnie od końca. Drugi zespół, również 6 osobowy (w tym ekiperzy), miał dojść do WW i zacząć “się obijać” ;-). Część zespołu pierwszego oraz drugiego miała wyjść wcześniej z jaskini. Przy pracach ekiperskich zostaliśmy w składzie Michał Ciszewski, Piotr Sienkiewicz, Beata Michalak, Jakub Maciążek, Rafał Stańczuk i ja. Udało nam się wkleić 11 kotew na odcinku pomiędzy Salą Wesołej Warszawki a Salą Lwa. Zostawiliśmy w jaskini depozyt reszty sprzętu, który można było wykorzystać na kolejną akcję i wychodząc planowaliśmy wstępnie rozmieszczenie kolejnych punktów asekuracyjnych. Wszystko poszło sprawnie i co najważniejsze bezpiecznie.

 

 

  

Minął miesiąc a my szykowaliśmy się na kolejną czwartą akcję w Wesołej Warszawce, jednoczenie drugą akcję osadzania stałych punktów. 25 Lipca 2015 ruszyliśmy doliną Małej Łąki w składzie: Beata Michalak, Piotr Chrzanowski, Michał Ciszewski (KKTJ), Bartosz Gołębiowski, Herbert Namirski, Lech Latecki. Zbieralo się na burzę i z każdym krokiem zastanawialiśmy się, kiedy lunie. Udało się jednak wejść do jaskini na sucho. Przed nami kilka zadań. Pierwszy zespół: ja wraz z Lechem i Bartkiem, ruszyliśmy do Sali WW, aby zdjąć stare liny i punkty na odcinku od WW do Sali Lwa i powiesić na niektórych odcinkach nowe liny na stałe. W trakcie robiliśmy także pomiary potrzebne do wykonania schematu technicznego. Kiedy zjeżdżałem 40 metrową studnią nad Salą Lwa na wklejonych miesiąc wcześniej kotwach i świeżo zawieszonej linie Beala 10,5 mm, czułem się o niebo lepiej niż 2 godziny wcześniej wcześniej wychodząc tę samą studnię na starej linie i niepewnych spitach. Drugi zespół: Beata, Michał i Herbert mieli wkleić pozostałe kotwy na odcinku między Drugim Płytowcem i Salą Lwa oraz oczyścić platformę nad Drugim Płytowcem, na której zalega sporo luźnych kamieni. Na koniec natomiast pozostało wynieść wszystkie śmieci z jaskini. Uwinęliśmy się szybko i dołączyliśmy na Platformie nad Drugim Płytowcem do reszty. Tam zrobiliśmy przegrupowanie, wspólnymi siłami uporządkowaliśmy platformę i dokończyliśmy osadzanie pozostałych punktów. Na deser, kiedy już wszyscy mieli dość, dzięki Furkowi, który cisnął, żeby to zrobić (i bardzo dobrze!), udało nam się wkleić również jedną ostatnią kotwę obok bardzo starego spita na odciągu I Płytowca. Od dawna słyszeliśmy, że trzeba ten punkt wymienić, w końcu nadarzyła się okazja. Łącznie z tą ostatnią, wklejone zostało 17 kotew. Po wyjściu z jaskini okazało się, że podczas naszej akcji nad Tatrami Zachodnimi przeszła wielka burza! Mieliśmy szczęście. Natomiast po 10 minutach od dotarcia do bazy, lunęło ponownie i padało przed kilka godzin. Chyba mieliśmy farta :-)

 

PODSUMOWANIE

Projektem kierowali: Beata Michalak i Piotr Chrzanowski

Łącznie w Jaskini Śnieżnej osadzono 28 kotew (26 sztuk “Raumer Masterfix 12 x 120” i 2 sztuki przedłużanych kotew “Petzl Batinox 14mm”).

 

Szkic techniczny znajdziecie TUTAJ

 

Dziękujemy za wsparcie

TPN - za udzielenie zgody na przeprowadzenie opisanych prac oraz za wsparcie w postaci 10 kotew Raumer. W szczególności Dyrektorowi Szymonowi Ziobrowskiemu oraz Bogusi Chlipale

Speleoklubowi Warszawskiemu za entuzjastyczne wsparcie dla tego projektu oraz sfinansowanie zakupu lwiej części sprzętu, liny, kotwy.

Andrzejowi Ciszewskiemu (AMC - http://beal.pl) za duże wsparcie materialne w postaci podarowania klejów Hilti, udostępnienia wiertarki i kilku Batinoxów, oraz duże wsparcie merytoryczne!

Firmie ELEKTROMONTER, Anna i Zbigniew S.J z Ciechanowa a konkretnie Zbigniewowi Gawałko za udostępnienie wiertarki Hilti.

Ekiperom Michałowi Ciszewskiemu (KKTJ) oraz Piotrowi Sienkiewiczowi (STJ KW Kraków), dzięki którym mogliśmy zrealizować akcje obijania szybko i sprawnie a przy okazji sporo się od nich nauczyć :-)

Naszym klubowym koleżankom i kolegom bez których cały projekt nawet by nie wystartował! 

 

Uczestnicy poszczególnych akcji:

5.09.2014 -> Joanna Magdalińska, Ola Jasińska, Piotr Chrzanowski, Rafał Stańczuk, Jakub Maciążek. 

7.02.2015 -> Anna Kalińska, Beata Michalak, Piotr Chrzanowski. Do sali Lwa Michał Goliasz. Do Przechodu w transporcie pomogli Magda Parzych i Bartek Gołębiowski. 

27.06.2015 -> Zespół 1: Piotr Chrzanowski, Anna Kalińska, Magdalena Parzych, Bartosz Gołębiowski, Grzegorz Jurzysta, Herbert Namirski ; Zespół 2: Beata Michalak, Michał Ciszewski (KKTJ), Piotr Sienkiewicz (STJ KW Kraków), Rafał Stańczuk, Hubert Kolasiński, Jakub Maciążek.

25.07.2015 -> Beata Michalak, Piotr Chrzanowski, Michał Ciszewski (KKTJ), Bartosz Gołębiowski, Herbert Namirski, Lech Latecki.

 

 

Przeczytano 1401 razy

Podziel się

share on facebook share on linkedin share on twitter

Współpracujemy z:

 

 

Jesteśmy członkiem PZA 
Współpracujemy z e-przemek.pl

 

Skontaktuj się z nami

Masz pomysł na ciekawą wyprawę, projekt?

Chciałbyś poznać wyjątkowych i wyjątkowo dzielnych ludzi?

Chciałbyś spróbować swoich sił w poruszaniu się po górach i jaskiniach?

skontaktuj się