Relacje (46)

wtorek, 28 kwiecień 2015 00:00

Jaskinia Czarna na sportowo

Autor:

W miniony weekend (25-26.04) wybraliśmy się w Tatry małą ale wesołą ekipą. Jedni chcieli skorzystać z dobrej pogody i pochodzić po szlakach, ja chciałem trochę pobiegać po górach, natomiast głównym celem Bartka i moim było spróbowanie swoich sił w szybkim przejściu Jaskini Czarnej od otworu głównego do północnego. Jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Start niedziela rano.

Na podejściu od Polany Pisanej okazało się, że warunki są bardzo dobre, śnieg już zdążył zniknąć i ostatnia część stromego podejścia była łatwa i bezpieczna. Przed jaskinią szybko się przebraliśmy, stanęliśmy przed otworem i włączyliśmy stoper.

piątek, 06 marzec 2015 00:00

Dziewczyny w Czarnej

Autorka:

Dnia 28.02.2015r. duet jaskiniowy w składzie: Beata Michalak i Joanna Magdalińska udał się na akcję do jaskini Czarnej. Początkowo planowałyśmy zwiedzanie partii Wawelskich, ale docelowo akcja skończyła się standardowym trawersem między otworami południowym i północnym.

czwartek, 12 luty 2015 00:00

Wesoła Warszawka

Autor:

W miniony weekend, 7-8 Luty 2015 wybraliśmy się w Tatry w składzie: Anna Kalińska, Beata Michalak, Magdalena Parzych, Piotr Chrzanowski (Kiero ;-)), Bartosz Gołębiowski i Michał Goliasz.
Celem wyjazdu była akcja w Wielkiej Śnieżnej, zwiedzenie Partii Animatorów, wymiana części najbardziej sfatygowanych lin na drodze do sali Wesoła Warszawka oraz wyniesienie sprzętu pozostawionego w jaskini w styczniu.

poniedziałek, 09 luty 2015 00:00

Wstęp do eksploracji w Miętusiej 2015 r

Autor:

Oto krótkie sprawozdanie z działań członków Speleoklubu Warszawskiego w jaskini Miętusiej w roku 2015.

Zaczęło się od skompletowania zespołu, ustalenia terminów wyjazdu. Sprawdziliśmy, co co zostało po zeszłym roku na biwaku i co jest potrzebne na teraz.

Pierwsze wyjście miało miejsce na wyjeździe sylwestrowym. Wydaje mi się ze było najtrudniejsze i tu pokłony dla Oli, Kuby i Igora którym udało się przewspinać drogę do Marwoja. Dzięki nim mamy możliwość pójścia w dalsze partie Miętusiej

środa, 17 grudzień 2014 00:00

Trawers Wielka Śnieżna-Wielka Litworowa

Autorka:

W dniach 25 - 26.10.2014r. grupa grotołazów ze Speleoklubu Warszawskiego, wspomagana przez dwójkę kolegów ze Śląska, wzięła udział w trawersie Jaskini Wielkiej Śnieżnej między otworami Jaskini Śnieżnej i Wielkiej Litworowej. 

W akcji wzięły udział dwa 4-osobowe zespoły:

- kierunek Litworka->Śnieżna: Betka (Beata Michalak), Chrzan (Piotr Chrzanowski), Ania Kalińska, Rataj (Maciek Ratajewicz);

- kierunek Śnieżna->Litworka: Paskuda (Joanna Magdalińska), Rafał Stańczuk, Bujok (Magdalena Bujoczek - TKTJ), Zbyszek Janiga (KS Aven).

Podczas akcji nurkowej, która rozpoczęła się 18.01. i zakończyła 19.01.2014 zanurkowano po raz pierwszy w Syfonie Kocim w jaskini Kasprowej Niżniej.

Katarzyna Turzańska (STJ KW Kraków) i Paweł Poręba (Speleoklub Warszawski) dopłynęli do końca syfonów jaskini, czyli miejsca, które 12 lat temu wyeksplorował Krzysztof Starnawski. Następnie w Syfonie Kocim zanurzyła się już tylko Kasia i popłynęła dalej odkrywając nowe 50 m jaskini. Dotarła na głębokość 30 m, gdzie z powodu dojścia do tzw. "rezerwy gazu" musiała zawracać. Syfon kontynuuje się dalej w kierunku mniej więcej północnym.

Niniejszym informuję, że relacji nie będzie! Typowej znaczy się, bo właśnie takiej napisać nie potrafię. Zamiast tego poniżej znajdziecie zapis dokonań dzielnego team’u jaskiniowego w składzie: Piotr Chrzanowski, Bartosz Gołębiowski, Joanna Magdalińska, Magdalena Parzych i Rafał Stańczuk (fot.1, fot.2), który udał się w dzikie, francuskie Vercory i tam w dniach 20-26 lipca 2014r. przeżył wiele niecodziennych przygód z naciskiem na „przeżył”, nabił kilka siniaków, wypił kilka flaszek, a przy okazji odwiedził jaskinię Gouffre Berger (do głębokości ok. 940m) i zrobił podwójny trawers Trou Qui Souffle – Saints de Glace.        ~ Asia Magdalińska

piątek, 07 czerwiec 2013 00:00

W poszukiwaniu Krokodyla

Autorka:

Siedzę przyklejona do pleców Betki i czekam na swoją porcję kisielku mocy. Nasz namiot z NRC-ty daje pewien komfort cieplny, ale daleko mu do puchowej kurtki czy ciepłego śpiwora. Pomimo starań poddaję się senności. Z płytkiego snu wyrywa mnie głos Piotrka i przydziałowa porcja kisielku ląduje w moich ustach.  Przełykam i zasypiam znowu. Śni mi się baza i sprężyny w materacu mojego łóżka 
u Pani Krysi. Znowu przebudzenie i kolejna porcja słodkiej breji ląduje w ustach.  Byłoby całkiem przyjemnie, gdyby nie przemarznięte stopy i coraz mocniej odczuwalne drętwienie nóg. Betka też dygocze. Nie ma co, pora zbierać się do wyjścia. 

Współpracujemy z:

 

 

Jesteśmy członkiem PZA 
Współpracujemy z e-przemek.pl
 

 

Skontaktuj się z nami

Masz pomysł na ciekawą wyprawę, projekt?

Chciałbyś poznać wyjątkowych i wyjątkowo dzielnych ludzi?

Chciałbyś spróbować swoich sił w poruszaniu się po górach i jaskiniach?

skontaktuj się