Relacje (46)

W minioną sobotę 24 Października 2015 w Beskidzie Niskim odbyły się zawody w biegach górskich Łemkowyna Ultra-Trail. Setki uczestników wzięło udział w biegach na czterech dystansach: 30km, 45km, 70km oraz najdłuższym 150km.

W zawodach wzięła udział także silna, bo jak się okazało aż 5 osobowa grupa naszych klubowiczów. Na dystansie Łemko Trail (30km) wystartowały Asia Wolańska i Dorota Zakrzewska. Na dystansie Ultra-Trail 70 (70km) wystartowali Rafał Górecki, Maciek Ratajewicz i Piotr Chrzanowski

wtorek, 27 październik 2015 00:00

Projekt Wesoła Warszawka

Autor:

W połowie 2014 roku podczas wizyty w klubowym magazynie wpadła mi w ręce fotografia Marcina Gali i Kasi Biernackiej przedstawiająca Salę Wesołej Warszawki w jaskini Wielkiej Śnieżnej. Fotografia przedstawiała grotołaza wiszącego na linie na ścianie komina, a nad nim rozproszony strumień wodospadu spadający z niewidocznego stropu owego komina… Zacząłem pytać, a co to, a gdzie to itp. Udało mi się dowiedzieć, że od wielu lat prawdopodobnie nikt tam nie był, liny powieszone w trakcie eksploracji w latach 1998-99 są w kiepskim stanie i że sala Wesołej Warszawki jest imponujących rozmiarów.

poniedziałek, 26 październik 2015 00:00

W odwiedzinach u Dziadka

Autorka:

Adresat:

SZ.P. Dziadek Syfon

Jaskinia Wielka Śnieżna

Czerwone Wierchy, NE zbocze Małołączniaka.

Wyżnia Świstówka, Dolina Małej Łąki,

gmina Kościelisko, powiat tatrzański

województwo małopolskie

Polska

 

Drogi Dziadku,

24.10. wpadniemy na herbatę i ciastko. Posprzątaj mieszkanie i ogarnij się trochę.

Babcia

19 września 2015 roku reprezentacja Speleoklubu Warszawskiego w składzie Joanna Wolańska, Dorota Zakrzewska, Anna Kalińska (vel "Atomówki"), zdobyła 7 miejsce na 8 startujących drużyn podczas XV Zawodów w Ratownictwie Wysokościowym o Puchar Komendanta Miejskiego Państwowej Staży Pożarnej m. st. Warszawy. Drużynę w tydzień przygotował i prowadził w trakcie zawodów Marcin Gala. Organizatorem zawodów była Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 7 w Warszawie. GRATULUJĘ!

poniedziałek, 28 wrzesień 2015 00:00

Dziury, góry i deszczowe chmury – Słowenia 2015

Autorka:

Jemy spokojnie śniadanie w naszym „obozie” znajdującym się tuż obok Divaškiej Jamy, kiedy nagle z krzaków wyłania się Szaszlik, chwyta wielki kawał sera przygotowany na wyjście do dziury przez Anię i ucieka w kierunku kryjówki z pustaków. Ania – miłośniczka kotów, ale chyba bardziej sera – rzuca się na ratunek (sera – nie kota). Lecą niecenzuralne słowa i groźby, ale jest już za późno. Kocisko dobrze wie co robi i nie ma zamiaru dobrowolnie zrezygnować z przekąski. Ania złorzeczy, ale złość szybko mija. Następnego dnia kupujemy w sklepie lokalnego „Whiskasa” i w ten oto sposób Szaszlik staje się pełnoprawnym członkiem wyprawy. Jest nas zatem ośmioro: ja, Ania, Betka, Madzia, Piotrek, Bartuś, Herbert i Szaszlik - nasz słoweński SPELEOKOT :).

Ponieważ w rejonie masywu górskiego Grigna znajduje sie prawdopodobnie więcej jaskiń niż grotołazów w całych Włoszech, skromna grupka członków SW zdecydowała się wnieść niewielki wkład w lepsze poznanie tego wspaniałego rejonu krasowego. Ekipa w składzie: Igor Podobiński (szefu), Wojtek Mindewicz (władca wiertarki), Asia Szymańska (dla ułatwienia.. prezeska nasza;)), Kuba Maciążek (zwykle występuje w duecie z Olą), Ania Kalińska (obecnie jedna z Atomówek), Maja Podobińska (jedyna kumata po włosku), Asia Magdalińska (grasuje w magazynie) oraz najładniejsza kobieta na wyjeździe (stwierdzone przez Włochów ;)) – Matylda, 10.08.2015r. przybyła do Esino Lario i spędziła 2 tygodnie na eksploracji jaskiń położonych w zboczach sąsiadujących z Grigna Settentrionale (2410 m). Każdego dnia musieliśmy zmierzyć się z wieloma trudnymi decyzjami np.: “Od której jaskini zacząć?” albo „Jaki rodzaj makaronu robimy dzisiaj na obiad?”. Na szczęście mieliśmy kilku włoskich „doradców” z  Andrea Maconi i Marco Corvi na czele. Niniejsza relacja jest krótkim spojrzeniem na pierwsze kilka dni eksploracji, kiedy to udało nam się odwiedzić 3 jaskinie.

wtorek, 15 wrzesień 2015 00:00

Taniec z dziewicą w śnieżycy by Mariusz

Autorka:

5-6 Września 2015 r. - relacja Mariusza

Co zapewne wszystkich może dziwić wybrałem się w Tatry po długiej przerwie.  Plan był prosty, dojechać do Mariolki P., przespać się, powspinać, przespać, powspinać, wrócić do domu w niedzielę w nocy.

Plan zacny i nierealny zważywszy na prognozy pogody...

środa, 19 sierpień 2015 00:00

FARFALE ZE SZPINAKIEM BY MARIUSZ M.

Autor:

4-5 sierpnia 2015 r.

Trawers z jaskini Wielka Litworowa do Wielka Śnieżna.

Skład ekipy:

Jan Dudziec (Kierownik),

Adam Różański (uczestnik, główny poręczujący),

Mariusz Mejza (uczestnik zwykły).

Jakiś czas temu Janek spytał, czy nie chciałbym wybrać się do jaskini w terminie 1 -2 sierpnia. Mówił, że chce iść do Ptasiej Studni na stare dno. Dodawał z uśmiechem, że powinienem być zadowolony, gdyż wprawdzie ostatnio byłem w Ptasiej do dna nowego, ale wybrać się do jaskini zawsze warto. Intrygował mnie trochę niewielki uśmieszek towarzyszący stwierdzeniu, że powinienem być zadowolony... 

W dwóch pierwszych tygodniach lipca miała miejsce wyprawa grupy SPELEOnurkowanie, gdzie wśród zrzeszonych są członkowie SW, do Albanii i Kosowa. W Albanii nurkowano sportowo w jaskiniach Viroit, Skotini i Petranik, które cechują się dużymi głębokościami i krystalicznie czystą wodą. Pozwoliło to pasjonatom podwodnej fotografii: Irenie Stangierskiej, Wieśkowi Zahorowi i Łukaszowi Stelmaszczykowi na zrobienie pięknych zdjęć. Poza nimi w tej części wyprawy brali udział: Andrzej Zalewski, Rafał Kalinowski, Waldek Królak, Piotr Karpiński oraz Dominik Graczyk „Honzo” (SW) w roli kierownika wyprawy.

Były ostatnio relacje „wyjadaczy”, była „szczypiorka” to niech będzie i krótka relacja kursantki ;).

 

Opowieść o tym że:

1. sen jest zupełnie zbędny i należy go ograniczać do niezbędnego minimum;

2. pogoda w górach płata figle i należy się z tym… pogodzić; 

3. telefon od Przyjaciela może zdarzyć się wszędzie;

4. chudemu nie zawsze najłatwiej w zacisku;

5. lufa na powierzchni i lufa w jaskini to zupełnie dwie różne sprawy;

6. w Wielkiej Świstówce mieszka misio, ale nie pożera grotołazów tylko borówki;

 

Pierwsze Koty za Płoty – czyli historia pewnej czarnej dziury z perspektywy szczypiorka ;)

 

czwartek, 09 lipiec 2015 00:00

Ptasia 20/21-06-2015r. by Mariusz M.

Autorka:

Z racji tego, że człowiek już nie taki młody i spodobały mi się lekkie akcje zamiast ciężkich wyryp, postanowiłem zebrać jakąś większą lub mniejszą ekipę na weekend działalności jaskiniowo-powierzchniowej w Tatrach. W celu zmontowania ekipy pod wezwaniem wspin/ jaskinia dałem anons na mailu klubowym i kursowym SW.

Miłe złego początki – czyli wspinanie w Sokolikach (12-15 VI), ale w końcu i tak trzeba trafić na Jurę…

 

Druga część szkolenia Krzyśka Letkiego, Izy Łukowskiej, Rafała Parysa i Mariusza Soćko odbyła się na tzw. białym mydle – w Podlesicach i Rzędkowicach.

 

Pomysł wspólnych ćwiczeń na wieży nie jest pomysłem nowym. Jednak osoby bez kart oprócz ćwiczeń kursowych lub innych akcji specjalnych (jak manewry klubowe) ze względu na przyjęte zasady okazji za bardzo nie mają. Stąd też pojawił się pomysł organizacji otwartych ćwiczeń, w których uczestniczyć będą mogły zarówno osoby z kartami taternika jak i osoby kart nie posiadające. I mimo początkowych trudności spotkanie takie odbyło się w ubiegłą sobotę.

Współpracujemy z:

 

 

Jesteśmy członkiem PZA 
Współpracujemy z e-przemek.pl
 

 

Skontaktuj się z nami

Masz pomysł na ciekawą wyprawę, projekt?

Chciałbyś poznać wyjątkowych i wyjątkowo dzielnych ludzi?

Chciałbyś spróbować swoich sił w poruszaniu się po górach i jaskiniach?

skontaktuj się