Autorka:  2015-06-12

Rozpoczęcie sezonu wspinaczkowego

(4 głosów)

Rozpoczęcie sezonu wspinaczkowego 

Wspin w dniach 16-17.04.2015r  w Olsztynie - Michał Humienik i Radek Szymański (bez pokrewieństwa z Panią Prezes)

Główny cel wyjazdu to sprawdzenie nowego rejonu wspinaczkowego w dolinie Wiercicy

Trasa Warszawa - Częstochowa - Olsztyn - Złoty Potok - dol Wiercicy

Część I - Poszukiwania Lisa,

dojechaliśmy do nowopowstałych wiat kempingowych w Zastudniu, gdzie zjedliśmy długo wyczekiwane śniadanie: ( herbatka z imbirem i cytryną, kanapeczki, jogurcik ..itd)

ustaliliśmy którą Skałę chcemy odnaleźć i przewspinać:

Otwieramy przewodnik wszystko wydaje się jasne, zakładamy plecaki i idziemy, idziemy i idziemy, to czasem skręcając w prawo, to w lewo to przechodząc przez krzaki  i obalone drzewa parę razy wracaliśmy do głównej drogi i w końcu ujrzeliśmy skały, niewysokie, z naprawdę rokującymi drogami ( w naszym mniemaniu), obchodzimy Skałę w poszukiwaniu tej konkretnej drogi, i tak 2 razy każdy z nas ją obejrzał po czym stwierdzamy zgodnie:

to ku… nie tu!! wycof i idziemy dalej..

..i dalej dalej dalej dalej pod liniami wysokiego napięcia, przez pole ziemniaków

< w oddali przeleciał …, co nas trochę zaciekawiło i przez krótką chwile przyglądaliśmy się ptaszynie, < dodam że Radkowi włączył się instynkt myśliwego - takiego podniecenia nie widziałem u niego nawet na bardzo trudnych drogach, może jednak wspinaczka nie jest jego głównym zainteresowaniem?>

 

Część II – Skała,

w końcu dochodzimy od upragnionej skały, rozkładamy plecaki wyciągamy szpej i zaczynamy drugie śniadanie.

Potem jeszcze chwilka wylegiwania na słońcu i czas się wspinać, kartkujemy przewodnik i znów stwierdzamy, że to ku.. nie tu !!

Będąc w desperacji szukamy co to jest i co może nam zaoferować, jest!  Rozgrzewkowa piątka i szóstka, ciśniemy.

I tu zaczęły się pierwsze trudności w jakże eksponowanej skale w wielkim przewieszeniem, dziurkami na serdeczny palec i Bóg jeszcze wie czym bo uchronić nas od słów krytyki, że to jakiś banał był, a my stękamy i jęczymy z bólu jak jakieś dziewczynki :P

I tak powoli słońce zaczyna zachodzić za horyzontem, a my udajemy się do samochodu i kierujemy na Mirów.

 

Część III – Mirów,

Będąc zmęczonym po całej drodze z Warszawy pod Częstochowę, chodzeniu po lesie i wspinaczce proszę Radka o ustawienie GPS na Mirów by już nie myśleć i szybko dojechać. Sprawa prosta, problemów nie przewiduje.

I właśnie po raz trzeci tego dnia mylimy się!!!

Po dłuższej chwili jazdy pytam Radka czy to na pewno ta droga, słyszę w odpowiedzi stanowcze Tak, jedziemy dalej.

Gdy widzę przed sobą znak OLSZTYN mowie „K… Radek co jest” i pytam pokaż co ustawiłeś w telefonie i moim oczom ukazuje się Mirów, ale to Mirów oddalony o 9km od Częstochowy

< nie wiedziałem, że w ogóle istnieje i ponoć tam jest najbliższa skała od Warszawy ??!!)

Przejeżdżając przez Olsztyn, ale od drugiej strony postanawiamy już nie kombinować i rozbić się pod Dziewicą i jutro ciśniemy w Olsztynie.

Zostało już tylko rozbicie namiotu kolacja i spać (i tu chcę podziękować żonie Radka Basi za bardzo dobry rosół).

 

Dzień II

Pobudka o 9, śniadanie, i zaczynamy wspin, a plan jest prosty- dużo łatwych dróg na rozwspinanie i bezkontuzyjne rozpoczęcie sezonu.

Robimy wszystkie piątki które są w okolicy Zamku.

Plan działa, < o dziwo> nie napotykamy żadnych trudności, no może poza przed ostatnią droga, na której ktoś patentował ruchy ?!!

Biegniemy szybko na druga stronę zamku robimy co mamy zrobić i szybko wracamy licząc że już sobie poszli. I udało się, wolna skała , 4-wpiny i zrobione wracamy na parking, przepakowanie sprzętu zjadamy resztki jedzenia i wracamy do Warszawy.

Długa drogę umilamy męskimi rozmowami o pogodzie i kobietach ( oczywiście w samych superlatywach ;p )

 

 

 

 

Koniec

Przeczytano 1639 razy

Podziel się

share on facebook share on linkedin share on twitter
Iza Pałygiewicz

Mistrzyni w zdobywaniu jaskiniowych siniaków :-)

 

Współpracujemy z:

 

 

Jesteśmy członkiem PZA 
Współpracujemy z e-przemek.pl
 

 

Skontaktuj się z nami

Masz pomysł na ciekawą wyprawę, projekt?

Chciałbyś poznać wyjątkowych i wyjątkowo dzielnych ludzi?

Chciałbyś spróbować swoich sił w poruszaniu się po górach i jaskiniach?

skontaktuj się